Uroczystości pogrzebowe st. sierżanta Tomasza Murkowskiego
2006-11-14
W środę, 15 listopada br., w Elblągu odbyły się uroczystości pogrzebowe st. sierżanta Tomasza Murkowskiego, który 10 listopada br. zginął w Iraku.
W ceremonii, wraz z rodziną zmarłego udział wzięli m.in.: Prezydent RP, Zwierzchnik Sił Zbrojnych Lech Kaczyński, który pośmiertnie w dniu Święta Niepodległości odznaczył Murkowskiego Krzyżem Orderu Wojskowego, minister ON Radosław Sikorski, I zastępca szefa Sztabu Generalnego WP gen. broni Lech Konopka, dowódca Wojsk Lądowych gen. broni Waldemar Skrzypczak, dowódca Dowództwa Operacyjnego gen. broni Henryk Tacik, przedstawiciele władz samorządowych i lokalnych, koledzy i przełożeni z 13 Pułku Przeciwlotniczego z Elbląga.
Uroczystość pogrzebową poległego w sobotę w Iraku st. sierżanta Tomasza Murkowskiego rozpoczęła msza świętą w Katedrze św. Mikołaja, koncelebrowana przez Biskupa Polowego Wojska Polskiego gen. dyw. Tadeusza Płoskiego, który powiedział, że „Nie ma słów, którymi można by wyrazić cierpienie, które jest udziałem najbliższej rodziny naszego żołnierza, który poniósł śmierć niosąc pokój narodowi irackiemu”. Podkreślił również że st. sierż. Tomasz Murkowski to "sługa bezpieczeństwa i pokoju", który "jest w ręku Boga" i "robi nam rachunek sumienia z naszego życia, z naszej służby, z naszej postawy wobec Ojczyzny". Dodał, że „on chciał, aby świat stawał się sprawiedliwy, aby cieszył się pokojem, również tam na Bliskim Wschodzie". Pojechał tam jak brat, aby stać na straży bezpieczeństwa ludzi umęczonych cierpieniem i bólem wojny. Pokój jest owocem miłości, która posuwa się poza granice tego, co może wyświadczać sama sprawiedliwość. Pokój zaś ziemski, który powstaje z miłości bliźniego, jest obrazem i skutkiem pokoju Chrystusowego, spływającego od Boga" - mówił biskup. Po mszy kondukt żałobny przeszedł ulicami Elbląga w stronę cmentarza komunalnego przy ul. Agrykola, gdzie zostało pochowane ciało żołnierza.
Starszy sierżant Murkowski służył w 13. Pułku Przeciwlotniczym 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu. W Iraku był po raz drugi. Zginął w zamachu z użyciem przydrożnej miny pułapki i broni maszynowej, podczas przejazdu zamieszkałej przez sunnicką ludność okolicy miasta Kut w prowincji Wasit. Podczas zamachu Murkowski znajdował się w konwoju słowackiej kompanii inżynieryjnej, wracającej z akcji rozminowania starych składów amunicji. Wraz z elblążaninem, zginął słowacki żołnierz Rastislav Neplech, a dwaj kolejni żołnierze, Polak i Ormianin, zostali ranni. Poległy żołnierz osierocił dwoje dzieci i pozostawił żonę.